Podobnie sprawa ma się z odzieżą, której używamy podczas górskich wypraw. Przy okazji wrzucanych co jakiś czas do sieci zdjęć sprzed lat podnoszone są głosy, że dawniej to było lepiej. Zwraca się uwagę na to, że nie było takiego lansu jak teraz, że nie było kijków, leginsów, odzieży termo, zegarków z GPS’em, aparatów, selfików, że nie było nic i nie było niczego. Ludzie chodzili w dżinsach i koszulach flanelowych z czapką z daszkiem na głowie z napisem Chicago Bulls i było pięknie. Zapewne było cudownie bo tak być musiało skoro więcej po prostu tamte czasy nie oferowały. Na szczęście człowiek idzie z postępem czasu i korzysta z dobrodziejstw rozwoju technologicznego i nie widzę w tym nic złego. Robimy to w życiu codziennym, dlaczego nie mielibyśmy tego robić w górach. Skoro obecna technika proponuje nam nowe rozwiązania a są one dobre to dlaczego mamy tego nie docenić, odtrącić, zignorować. Naturalną koleją rzeczy jest przecież to, że wykorzystujemy wszystko co oferuje nam dzisiejszy rynek. Jeżeli byśmy tego nie robili to dalej ogień rozpalalibyśmy za pomocą krzesiwa, wojsko chodziłoby w zbrojach a po ulicach miast zamiast autobusów jeździłby dyliżans. Chyba nie o to chodzi…Od zalania dziejów korzystaliśmy z dobrodziejstw rozwoju technologi, korzystamy nadal i będziemy korzystać zawsze. Trochę dziwne w tym wypadku wydają się stwierdzenia które często możemy przeczytać pod zdjęciami zamieszczonymi przez ludzi kochających góry, że ,,dawniej to były czasy” , ,,dawniej wszystko było inne”, ,,dawniej było lepiej”, ,,dawniej to w ogóle…”. Tak, dawniej to były czasy a teraz to nie ma czasów…Dawniej było a teraz to nic nie ma…Dawniej to ludzie z wiadra wodę pili i żyli a teraz butelkowane tylko i jeszcze żeby lekko gazowana była…Dawniej to się zdjęcie cztery dni wywoływało a teraz to ajfony i zrajfony są…a ludziom to się w głowach poprzewracało. Nie, ludzie są tak samo wspaniali jak wtedy tylko trzeba do dostrzec…