Bartek Wróbel – wspomnienia ze szlaku cz. 1
Wczorajsza wyczerpująca wędrówka po Tatrach spowodowała, że obudziłem się dziś rano… dumny z siebie. Nie udało się co prawda zrealizować pewnego szalonego planu, który zrodził się w mojej głowie jakiś czas temu, ale przez to zyskała życie nowa myśl, że to będzie wyzwanie na przyszłość. Wczoraj wraz z przyjaciółmi przegraliśmy z dystansem, czasem, własnymi siłami, bólem kolan i odciskami. Do głosu doszło racjonalne myślenie, że to jest misja na ten czas niemożliwa do wykonania. Wczoraj to już jednak odległa przeszłość…