Tajemnica "skamieniałego zakonnika". Dlaczego każdy chce mieć zdjęcie z Mnichem?
Sylwetka Mnicha nad Morskim Okiem to najbardziej ikoniczny profil w polskich Tatrach, który od lat oszukuje wzrok turystów. Choć z dołu wygląda jak niedostępna iglica, jego historia skrywa mroczne legendy o złamanych ślubach i brawurowe wyczyny pierwszych taterników. Sprawdzamy, co sprawia, że ta granitowa wieża jest tak wyjątkowa i czy zwykły śmiertelnik może stanąć na jej wierzchołku.
Tatry skrywają wiele symboli, ale żaden nie buduje tak mistycznego nastroju nad Morskim Okiem, jak sylwetka Mnicha (2068 m n.p.m.). Ta strzelista iglica granitowa, górująca nad taflą jeziora, od pokoleń rozpala wyobraźnię turystów, fotografów i taterników. Choć z perspektywy Schroniska nad Morskim Okiem wydaje się niedostępnym palcem wycelowanym w niebo, jego historia i natura są znacznie bardziej złożone.
Sylwetka, która oszukuje wzrok
Mnich jest jednym z najbardziej fotogenicznych szczytów w Polsce, głównie ze względu na swój charakterystyczny kształt przypominający postać w kapturze. Co ciekawe, góra ta jest przykładem "oszustwa" perspektywy. Patrząc od strony jeziora, widzimy niemal pionową, 250-metrową ścianę, która sprawia wrażenie odizolowanej wieży. Jednak spoglądając na niego z wyższych partii szlaków (np. z drogi na Szpiglasową Przełęcz), dostrzeżemy, że Mnich ma "brata" – Zadniego Mnicha, a cała grań łączy się w logiczną całość z grzbietem Cubryny.
Przełom w dziejach polskiego taternictwa
Dla historyków gór Mnich to miejsce narodzin nowoczesnego wspinania w Tatrach.
- Pierwsze zdobycie: W 1879 roku na szczyt weszli Jan Gwalbert Pawlikowski oraz przewodnik Maciej Sieczka. Było to wydarzenie przełomowe, ponieważ Mnich uchodził wówczas za szczyt absolutnie niezdobywalny.
- Symbolika: Sukces Pawlikowskiego i Sieczki zakończył epokę "polowania" na szczyty, a rozpoczął erę taternictwa sportowego, gdzie celem przestało być tylko wejście, a stała się nim trudność techniczna drogi.
- Wariant R: Na wschodniej ścianie Mnicha znajduje się legendarna droga wspinaczkowa – Wariant R. Przez lata uchodziła za ekstremalnie trudną, a jej pokonanie w 1955 roku (przy użyciu techniki hakowej) było światowej klasy osiągnięciem.
Jak "zdobyć" Mnicha?
Ważna uwaga dla turystów: na Mnicha nie prowadzi żaden znakowany szlak turystyczny.
1. Dla turysty pieszego: Najbliżej Mnicha można podejść, wędrując żółtym szlakiem przez Dolinkę za Mnichem w stronę Szpiglasowej Przełęczy. To tam najlepiej widać jego "drugie oblicze" – mniej urwiste, ale wciąż imponujące.
2. Dla żądnych przygód: Wejście na sam wierzchołek jest możliwe wyłącznie z licencjonowanym przewodnikiem tatrzańskim (dla osób bez uprawnień taternickich) lub samodzielnie, jeśli posiada się odpowiedni sprzęt i umiejętności wspinaczkowe. Droga "przez płytę" uważana jest za najłatwiejszą (wycena II w skali taternickiej), ale wymaga asekuracji liną.
Legenda o skamieniałym zakonniku
Nazwa szczytu nie jest przypadkowa i wiąże się z ludowymi podaniami. Według jednej z legend, dawno temu jeden z zakonników z klasztoru na południu zakochał się w pięknej góralce. Gdy próbował uciec z nią w góry, niebiosa ukarały go za złamanie ślubów, zamieniając go w milczącą skałę, która na wieki ma pokutować, patrząc w lustro Morskiego Oka.
Dlaczego warto go wypatrywać?
Nawet jeśli nie planujesz się wspinać, Mnich jest barometrem pogody i oświetlenia nad Morskim Okiem. O świcie, gdy pierwsze promienie słońca uderzają w jego wschodnią ścianę, granit przybiera niemal złoty kolor. Z kolei podczas mglistych dni, gdy wierzchołek wyłania się z chmur, szczyt w pełni zasługuje na miano najbardziej tajemniczej góry w Tatrach Wysokich.
Wybierając się następnym razem nad Morskie Oko, spójrzcie nieco w prawo od Mięguszowieckich Szczytów. Ten kamienny strażnik wciąż tam stoi, niezmienny od tysięcy lat.