Kumoterki w Zębie znów przyciągnęły tłumy
Mimo, że pogoda przez ostatnie dni nie sprzyjała, bo po opadach śniegu, zrobiło się ciepło, to jednak organizatorzy Kumoterek w Zębie stanęli na wysokości zadania i dzisiaj przeprowadzono wszystkie zaplanowane punkty.
Kumoterki w Zębie ponownie stały się wielkim świętem góralskiej tradycji i sportowej rywalizacji. Kolejna edycja wydarzenia odbyła się na Bartolskim Wierchu, gdzie od rana gromadzili się zarówno mieszkańcy, jak i turyści. Było barwnie, głośno i widowiskowo – dokładnie tak, jak przystało na jedną z najbardziej charakterystycznych imprez na Podhalu.
Barwna parada i prawdziwy klimat Podhala
Nie zabrakło tradycyjnej parady Kumoterek, w której uczestniczyło wiele zaprzęgów. Widok koni, sani i góralskich strojów tworzył wyjątkową atmosferę, a wydarzenie przyciągało uwagę całych rodzin. Dla wielu osób była to okazja, by na żywo zobaczyć element żywej kultury regionu.
Trzy konkurencje i sporo emocji
Podczas zawodów rozegrano trzy główne konkurencje sportowe. Najwięcej emocji dostarczyły:
- wyścigi kumoterek,
- wyścig skiringu,
- wyścig ski-skiringu.
Każda z tych dyscyplin jest wymagająca, dynamiczna i bardzo efektowna, dlatego publiczność ani przez chwilę się nie nudziła.
Wyścigi kumoterek: balans, szybkość i ryzyko
Wyścigi kumoterek to konkurencja, która niezmiennie robi największe wrażenie na widzach. W saniach zwanych kumoterkami siedzi "Kumoska", która balansując ciałem próbuje utrzymać równowagę i nie doprowadzić do wywrotki. Partner prowadzi konia, a całość odbywa się na śnieżnej i często bardzo śliskiej trasie.
Choć wygląda to malowniczo, w praktyce jest to niezwykle trudne zadanie. Jeden niepewny ruch, zbyt szybkie wejście w zakręt albo nierówność terenu i emocjonujący przejazd może zakończyć się efektowną wywrotką.
Skiring – narciarz za koniem
Kolejna konkurencja to skiring, czyli przejazd narciarza, który jedzie za koniem. Zawodnik na nartach musi utrzymać odpowiednią pozycję, szybko reagować na zmiany tempa i kierunku, a jednocześnie kontrolować równowagę w trudnych warunkach zimowych.
To widowiskowa dyscyplina, w której liczy się nie tylko prędkość, ale również precyzja i doświadczenie.
Ski-skiring: jeździec na koniu i narciarz za nim
Jeszcze większą atrakcją był ski-skiring, czyli podobna konkurencja, ale z ważną różnicą. Tutaj koniem powozi jeździec siedzący na koniu, a narciarz jedzie za nim. Dzięki temu tempo może być jeszcze wyższe, a przejazdy nabierają wyjątkowej dynamiki.
Dla publiczności to prawdziwy zastrzyk adrenaliny, bo przejazdy są szybkie, trudne technicznie i pełne niespodziewanych momentów.
Pogoda dopisała, a kibice byli zachwyceni
Jednym z powodów świetnej atmosfery była również pogoda. Temperatura utrzymywała się w okolicach 1–2 stopni Celsjusza, więc warunki były naprawdę przyjemne, jak na zimowe wydarzenie w górach. Dzięki temu widzowie mogli spokojnie oglądać zmagania zawodników bez marznięcia i uciekania w pośpiechu do samochodów.
Publiczność dopisała, a emocji nie brakowało do samego końca. Zawody były bardzo widowiskowe i dostarczyły wszystkim sporo wrażeń.
Kumoterki w Zębie – tradycja, której nie da się podrobić
Kumoterki to jedna z tych imprez, które najlepiej pokazują, czym jest Podhale: góralską kulturą, sportową odwagą, szacunkiem do koni i ogromną energią mieszkańców. Bartolski Wierch w Zębie po raz kolejny udowodnił, że takie wydarzenia potrafią przyciągać tłumy i budować wyjątkowy klimat.
Kto raz zobaczył kumoterki na żywo, ten wie, że to emocje, których nie da się porównać z niczym innym.
Już niebawem na naszym portalu materiał VIDEO z tegorocznych Kumoterek w Zębie. Zapraszamy!