Kapusta, żeberka i cierpliwość – to podstawa. Ale prawdziwa góralska kwaśnica ma swoje zasady, o których w dół nie mówi się głośno. Gospodyni ze Schroniska PTTK na Turbaczu zdradziła nam przepis, którym karmi turystów od lat.
Jak zrobić prawdziwą kwaśnicę? Radzi góralka ze Schroniska PTTK na Turbaczu
Kwaśnica to nie zupa – to filozofia. Gęsta, kwaśna, rozgrzewająca do szpiku kości po zejściu z trasy. Ale żeby wyszła tak, jak powinna, trzeba wiedzieć, co do garnka włożyć – i czego absolutnie nie. O tajnikach prawdziwej góralskiej kwaśnicy opowiada gospodyni ze Schroniska PTTK na Turbaczu, która gotuje ją od lat według sprawdzonego przepisu.
Źródło zdjęć: © Tatry24.net | Krzysztof Dęga