Jak długo potrwa zima? Misiek z Krupówek ma jasną prognozę: "Zima potrwa do marca!"
Zima w Tatrach trzyma mocno i nic nie wskazuje, by szybko odpuściła. Misiek z Krupówek – znany z ciętych komentarzy i góralskich obserwacji – przewiduje, że śnieg zostanie z nami aż do marca. I ma na to swój powód.
Na Krupówkach, gdzie codziennie przewijają się tłumy turystów, łatwo usłyszeć opinie o pogodzie, ale nie każda brzmi tak pewnie jak ta wypowiedziana przez Miśka. Według niego zima w tym roku będzie wyjątkowo długa, a śnieg w Tatrach nie zniknie szybko.
Misiek nie owija w bawełnę i mówi wprost: "Zima potrwa do marca tego roku".
Misiek z Krupówek zdradza jak długo potrwa tegoroczna zima!
"Nakrurzyło starego śniega" – i to ma znaczenie
Góral z Krupówek tłumaczy, że klucz tkwi w tym, co spadło jako pierwsze. Jak sam mówi, w tym sezonie "nakurzyło starego śniega", czyli takiego, który szybko się nie roztopi i długo utrzyma na ziemi.
Według Miśka ten śnieg ma zupełnie inną strukturę i zachowuje się inaczej niż lekki puch spadający przy chwilowych opadach. Gdy zostaje na dłużej, z czasem robi się z niego twarda warstwa.
Śnieg zrobi się "firn" i nie puści łatwo
Wypowiedź Miśka ma też charakterystyczny góralski styl. Zwraca uwagę, że stary śnieg potrafi "siedzieć" tygodniami, bo nie znika po pierwszym ociepleniu.
Jak mówi: "Zrobi się z niego taki firn" – czyli twarda, ubita warstwa, która długo trzyma się na szlakach, drogach i stokach. To właśnie dlatego, jego zdaniem, śniega nie braknie nawet w czasie przejściowych zmian temperatur.
"Dawno takiej zimy nie było"
Misiek podkreśla też, że tegoroczna aura wyraźnie różni się od ostatnich lat. Według niego widać, że to zima prawdziwa, mocna i stabilna, a nie taka, która przychodzi na chwilę i po tygodniu znika.
Nie ma wątpliwości w ocenie: "Zima jest tego roku piękna. Dawno takiej zimy nie było".
To zdanie świetnie podsumowuje nastroje części mieszkańców Podhala, którzy tęsknili za sezonem z wyraźnym mrozem i śniegiem utrzymującym się przez wiele tygodni.
Dodatnie temperatury? "Nie ma tego, że dodatnie"
Wielu turystów martwi się, że ocieplenie popsuje zimowy klimat. Misiek patrzy na to inaczej. Jego zdaniem dodatnie temperatury wcale nie rządzą w tym roku pogodą, bo mróz utrzymuje się stabilnie.
Jak mówi: "Nie, bo nie ma tego, że dodatnie. Cały czas się utrzymuje mróz".
To oznacza, że nawet jeśli w ciągu dnia czasem zrobi się lżej, to noc i poranki nadal będą mroźne, a śnieg nie będzie znikał w oczach.
Zima nie tylko w górach. Misiek wspomina Warszawę
Ciekawym fragmentem wypowiedzi Miśka jest też porównanie zimy w Tatrach do tej w stolicy. Góral zwraca uwagę, że dla wielu mieszkańców dużych miast śnieg to rzadkość.
W swoim stylu podsumowuje krótko: "Warszawioki nigdy śniega nie mieli, bo zawsze brakowało".
Tym bardziej – jak zauważa – tegoroczna zima jest wyjątkowa, bo nawet poza górami pojawiła się prawdziwie zimowa sceneria, której od dawna brakowało.
"Teraz mają piękną zimę"
Na koniec Misiek dodaje coś, co może brzmieć jak mała sensacja: zima w tym roku nie ogranicza się tylko do Podhala. Śnieg i mróz przyszły też do miejsc, gdzie zwykle zima wygląda bardziej jesiennie.
I podsumowuje wprost: "A teraz mają piękną zimę".
Zima do marca? Tak mówi Misiek
Czy prognoza Miśka okaże się trafna? Trudno powiedzieć, ale jedno jest pewne – na Podhalu śnieg trzyma się mocno, a zimowy klimat przyciąga turystów jak magnes.
Jeśli spełni się to, co przewiduje Misiek z Krupówek, to zima potrwa aż do marca, a Tatry jeszcze długo będą wyglądać jak z pocztówki.