Alarm pożarowy w zakopiańskim Lidlu. Ewakuowano blisko 100 osób
Tuż po godzinie 17.00 w jednym ze sklepów sieci Lidl w Zakopanem uruchomił się alarm przeciwpożarowy. Dzięki szybkiej reakcji policjantów i strażaków ze sklepu oraz z podziemnego parkingu ewakuowano blisko 100 osób i około 20 samochodów. Nikomu nic się nie stało.
Policjanci zakopiańskiej drogówki byli na miejscu, bo prowadzili kolejną interwencję związaną z nieprawidłowym parkowaniem przy ul. Zborowskiego. W trakcie wykonywania czynności służbowych usłyszeli sygnał alarmu pożarowego dobiegający ze sklepu. Funkcjonariusze natychmiast przerwali działania związane z kontrolą pojazdów i ruszyli do środka, by pomóc w ewakuacji klientów i pracowników.
Wkrótce na miejsce zaczęły dojeżdżać kolejne służby: zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Zakopanego oraz ratownicy medyczni. Z budynku wyprowadzono około 100 osób. Po sprawdzeniu, że nikt nie pozostał już w środku, policjanci wraz ze strażakami przenieśli działania na podziemny parking.
Tam sytuacja była bardziej skomplikowana, ponieważ panowało zadymienie. Mundurowi zaczęli wyprowadzać osoby znajdujące się w garażu, a następnie pomagali kierowcom w opuszczeniu miejsc postojowych. W efekcie z podziemnego parkingu udało się wyjechać około 20 z 40 zaparkowanych samochodów.
Strażacy dokładnie sprawdzili zarówno halę sprzedaży, jak i garaż. Nie stwierdzono źródła ognia ani jednoznacznej przyczyny zadymienia. Na razie nie wiadomo, co spowodowało uruchomienie czujek przeciwpożarowych w sklepie – ustalenie tego będzie wymagało dalszych działań technicznych i wyjaśnień ze strony obsługi obiektu.
Służby zwracają uwagę, że dojazd na miejsce akcji był utrudniony z powodu wzmożonego ruchu turystycznego w Zakopanem. To kolejny przykład sytuacji, w której źle zaparkowane pojazdy i korki mogą opóźniać reakcję ratowników. Policja apeluje do kierowców o rozsądek i pozostawianie samochodów w taki sposób, by nie blokować przejazdu w rejonie sklepów i obiektów użyteczności publicznej.